|
|
|
Paweł Kugler
|
|
31 sierpnia 2011 |
|
„Ludzie nie zawsze zapamiętają gdy mówimy im na temat miłości, ale zapamiętają gdy im ją okażemy. To często pierwszy krok w kierunku dzielenia się Ewangelią” - mówił pastor Zbigniew Wierzchowski. W dniach 3-4 czerwca 2011 r. delegaci z kilkudziesięciu Zborów Baptystycznych w Polsce spotkali się w Warszawie-Radości na XXXIII Krajowej Konferencji Kościoła pod przewodnim hasłem „Kościoł w Misji”...
Podczas konferencji mieliśmy okazję obejrzeć pięć bardzo dobrze przygotowanych prezentacji na temat działalności misyjnej następujących Zborów: Bielsko-Biała (nacisk na rozwój liderów i rozwój małych grup), K5N w Poznaniu (organizowanie warsztatów Gospel), Chojnice (zakładanie nowych zborów), Olsztyn (kurs Alfa) i Lwówek Śląski (praca na rzecz ludzi potrzebujących).
Słuchaliśmy też inspirujących wykładów na temat misji. Pastor Zbigniew Wierzchowski powiedział, że Baptyści w Polsce nigdy nie mieli tak sprzyjających jak dziś warunków do prowadzenia działalności ewangelizacyjnej. Jednym z kluczowych zadań Kościoła jest zidentyfikowanie autentycznych potrzeb ludzi i wyjście im naprzeciw. Ludzie nie zawsze zapamiętają gdy mówimy im na temat miłości, ale zapamiętają gdy im ją okażemy. Jest to pierwszy krok w kierunku dzielenia się Ewangelią. Wspomniane prezentacje były doskonałym uzupełnieniem tych słów i wskazaniem na praktyczne ich zastosowanie.
W kolejnym wykładzie prezbiter Robert Miksa wskazał na to, że stworzenie człowieka na obraz Boży nadaje mu prawdziwą godność i wartość. Wszyscy bez wyjątku ludzie są cenni w oczach Bożych, stąd potrzeba prowadzenia misji w dziele ich ratowania. Choć ludzie bardzo często wprowadzają podziały na lepszych i gorszych (przykładem jest nazizm, rasizm czy system kastowy w Indiach), to w oczach Boga nie ma lepszych i gorszych. Również chrześcijanie nie mogą w żadnym razie uważać się za lepszych od innych. Pastor przestrzegł też Kościół przed pułapką zatracenia swego głównego zadania, którym jest głoszenie Słowa Bożego. Wiara rodzi się z słuchania Słowa Bożego (Rzym. 10, 17). Szatan nie boi się kościoła zaangażowanego, ale boi się Kościoła zwiastującego Słowo Boże. To nie Kościół powinien zajmować się działalnością charytatywną, ale chrześcijanie (Dz. Ap. 6, 1-6).
Słuchaliśmy też budujących i kazań wygłoszonych przez prezb. Piotra Dajludzionka, Henryka Skrzypowskiego i Andrzeja Seweryna. Były one zachętą do prowadzenia misji, podkreślały wiele kluczowych jej aspektów, m.in. potrzebę wzajemnej współpracy, potrzebę systematyczności i wytrwałości oraz potrzebę wrażliwości na Boże kierownictwo.
Przewodniczący Rady Kościoła prezb. Gustaw Cieślar przedstawił główne kierunki rozwoju Kościoła na najbliższe lata: działalność misyjna, kształtowanie przywódców i troska o środowiska rozwoju wiary (wspólnota, zbór). Przywitaliśmy w naszym gronie trzy nowe Zbory, które zostały zarejestrowane w ciągu ostatniego roku: Zbór w Bornym Sulinowie, Zbór w Rabce i Zbór w Węgorzewie. Prezb. Gustaw Cieślar złożył też gratulacje zborom obchodzącym okrągłe rocznice powstania (najstarszy z nich – Zbór w Zelowie obchodzi w tym roku 125 rocznicę powstania) oraz pracownikom Kościoła obchodzącym okrągłe rocznice ordynacji prezbiterskiej.
Prezb. Jerzy Rogaczewski w zachęcający sposób prowadził śpiew, a piątkowy wieczór uświetnił występ zespołu I Zboru w Warszawie. Wiele czasu poświęciliśmy też wspólnej modlitwie o rozwój Kościoła i o jego pracowników. Chociaż część konferencji była poświęcona kwestiom formalnym (praca nad przepisami), to jednak dominującym elementem były sprawy związane z prowadzeniem działalności misyjnej. Podczas konferencji otwarta była wystawa, na której wiele organizacji chrześcijańskich prezentowało swoją działalność i oferowało materiały. Nie zabrakło też czasu na spotkania i rozmowy z przyjaciółmi z innych zborów.
Dziękujemy Bogu za to, że poprzez prezentacje, wykłady i kazania budził w nas entuzjazm i zapał misyjny, a także wyposażał w wiedzę i praktyczne narzędzia do jej prowadzenia. Obyśmy potrafili wyciągnąć właściwe wnioski, zapamiętać je i zastosować w naszej codziennej służbie. Dziękujemy też Bogu za wszystkie osoby, które poprzez swoją pracę i modlitwy przyłożyły ręki do tego dobrego dzieła.
|
|