|
Konstanty Wiazowski
|
|
31 grudnia 2011 |
|
Kościół katolicki w Niemczech nie rozwija się, ale się wręcz kurczy – można by stwierdzić analizując przedstawione przez episkopat statystyki, choć przewodniczący episkopatu abp Robert Zollitsch pisze na wstępie, że statystyki nie mówią nic o wierze niemieckich katolików.
„Za każdą liczbą kryją się żywi ludzie, parafie i organizacje, które opierając się na swojej wierze współtworzą nasze społeczeństwo” – pisze abp Zollitsch. Rocznik statystyczny jednak wskazuje, że w Niemczech aktualnie posługuje nieco ponad 15 tys. kapłanów. Dwa lata temu do seminarium wstąpiło 120 Niemców; rok temu już tylko 79. W ciągu 20 lat liczba kapłanów zmniejszyła się o 23 proc. W tym samym czasie podwoiła się liczba diakonów stałych. Dwadzieścia lat temu było ich półtora tysiąca, dzisiaj ponad trzy tysiące. Przez 50 lat zmalała liczba chrztów, z prawie pół miliona rocznie do 170 tysięcy. Najmniej widoczne są takie tendencje w najbardziej katolickich landach: Bawarii i Nadrenii Północnej Westfalii. W sumie w Niemczech żyje prawie 25 milionów katolików, czyli o dwa miliony mniej niż w roku 2000. Rok temu z Kościoła wystąpiło prawie 200 tys. Niemców. Tymczasem pozytywnie rozwija się katolicka oświata. W Niemczech jest ponad tysiąc katolickich szkół i 10 tysięcy katolickich przedszkoli, do których coraz chętniej zgłaszają się niekatolicy. Wielu fachowców taki rozwój tłumaczy wysokim standardem tych placówek (Kościół w liczbach). |